Wczoraj chciałam jechać do Szumowa ( pobliskiej gminy, bo ja mieszkam na wsi) do biblioteki po sagę zmierzch :D (tak czytam książki). Ale był u nas odpust ( do tych miastowych: w gminach takie święto hmm... kościoła. Wiecie stragany, obwarzanki, dmuchane balony itd.), więc była zamknięta. To rowerem pojechałam do takiej koleżanki. Jest przeciętna i dlatego ją lubię. Wiecie nie ma facebook'a, nie interesuje się gwiazdami itp. Oczywiście nie jest jakimś hmm... 'kimś dziwnym'. Jasne, że ogląda ,,M jak miłość" albo lubi popularną muzykę. Robi to co jej się podoba, a nie to co podoba się komuś to i jej musi. Po prostu nie idzie za masą. Niekoniecznie musiałam się tak o niej rozpisywać, ale... BO TAK :D
Było spoko.
Dzisiaj były zawody w biegach (V bieg dziękczynny za Sw. Jana Pawłą II ). Teraz u nas to FSUMIE jest festyn. Wszystko darmowe. Jakieś dmuchańce, trampoliny (wiecie takie z gumowymi linkami), darmowa grochówka :P(dobre i to) , jakiś śpiewający zespół itd.
O i lody w gałkach ( ale płatne :'c).
Były meeega duże kolejki do tych rzeczy. To ja z Julką poszłyśmy na dmuchaniec (jak to brzmi :DD tak WIEJSKO edit. WIEŚNIARSKO, ale inaczej nie wiem jak to nazwać. Trudno jestem ze wsi...)
dla dzieci max MAX sześć lat (szalone my). Jakoś ubłagałyśmy ( JA ubłagałam), żeby nas ten pan wpuścił. I to chyba była najlepsza zabawa :P . (!)
Ja miałam w biegach 8 miejsce (dobre i to x2), a Julka 9. Mój BRACISZEK 1 :). Oczywiście wiekowo i płciowo (?) byliśmy podzielni. Biegły też przedszkolaki (138 ich było). To było MEGA UROCZE. Może tak uroczo nie brzmi, no ale było słodkie.
O i zajęłam jeszcze pierwsze miejsce z konkursu rysunkowego! Musiałam narysować jakąś pracę konkursową żeby mieć z plastyki 6, no to narysowałam. I zajęłam pierwsze miejsce za jakiś niezbyt ładny rysunek (dobre i to x3).A propos średniej na koniec to będę miałą 5.45 (Kinga kujonica) jakoś się nawet za dużo nie starałam, a tak wyszło :S.
Zostało mi wypomniane jak w drugiej klasie (pod koniec) płakałam, że taka dziewczyn(ka) się przede mnie wepchała po mecie i miała 2 miejce ( według mnie należący się mi). Tylko, że to nie była moja TYLKO opinia, a ona przychodzi i mówi 4 lata później, że ja niesprawiedliwie ją oskarżyłam. Jasne, że nie użyła takich słów, ale na to wyszło. AHA.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz