Wiecie co jest straszne? Straszne jest kiedy nie wiesz co napisać
na bloogu, który wyświetliło pare- paredziesiąt osób:< . Ale wyświetliło. Pomocne byłoby zatrzymanie
chociaż jednej osoby (może dwóch), która na te wpisy czekała. Edit:. Która czasem by TU zaglądała. Fajne jest takie pisanie dla kogoś. Chcę zostać kiedyś pisarka, ale jak
nikt nie chce czytać tego blooga z trzema(?) wpisami, to kto będzie czytał moje
wypociny przelane na dwieście stron. Pisze kropkę, bo chyba to jest
stwierdzenie. Trzeba zastanowić nad powołaniem ... :D Ale nie mogę się poddać,
jeśli nie zaczęłam.
Ja nie wierzę, kiedy czytam książki:
Główna bohaterka chce założyć blooga. Ok, nie ma sprawy zakłada. Wieczorem ma ponad czterdzieści odsłon
i pięć komentarzy. Oczywiście
niezadowolona, no bo jak?
O fajnie i myślisz też zakładasz, ale
chyba każdy zna rzeczywistą końcówkę.
Może to tylko ja tak MAM?
Cały Czas pracuję nad hmm ...
oglądalnością.
Pewnie miałabym dużo odwiedzin, gdybym
podała jednej osobie ze szkoły. Potem
nie musiałabym się martwić, ale nie chce żeby za mną wołali mekiczo. Nawet jakby to nie miało być chamskie
się. ( No, ale ja jestem lubiana-tak mi
się wydaję). Nigdy nie
spotkałam się z dokuczaniem czy wyśmiewaniem się ze mnie. Wole, jednak nie ryzykować.
Niedawno jedna osoba napisała i, że jestem zabawna. To bardzo
miłe, ale teraz zastanawiam się jak być śmieszną dalej. Wszystko na razie
napisałam tak od siebie i będę dalej. Wydaje mi się, że to co
pisze nie jest jakieś ciekawe.
Największą oglądalność mają bloogi o
a) urodzie (nie maluję się)
b) o gotowaniu ( ja umiem tylko szarlotkę i
parówki, a zagotowywaniu wody jestem wprawiona :D)
c) o zadawaniu sobie bólu ( nie jestem
masochistką)
d) dodawaniu śmiesznych obrazków i komiksów
(to nie dla mnie)
e) o czyjejś pasji
I do tego się odniosę. Ja nie wiem czy mam
pasję. Lubię koty i czytać. Oglądam to co większość ( czyli ,,M jak Miłość’’ itd.
:D), słucham tego co większość. Nie, że za tym wszystkim podążam. Ja to po
prostu lubię. A propos lubienia kotów- tu jestem w miarę oryginalna. Wszyscy
wolą psy. Ale pasji chyba nie mam. Dużo osób tak chyba ma. Co, nie ? :P
Sprawdziłam skąd pochodzi moje imię. Kopiuje z Wikipedii:
Kinga – imię żeńskie, pochodzenia
węgierskiego, powstałe jako zdrobniała forma imienia Kunegunda.
Możecie teraz pisać:
Zmień nazwę na
kunegunda.blospot.pl
Tak mi się spodobało, że
napiszę w informacjach.
Ha! Czy to można nazwać
,,dystansem do siebie’’? Nie- chyba nie. :D
Poczytajcie sobie.
Dowiecie się, że jestem
kobietą praktyczną :D!
Też wpiszcie swoje imię i
napiszcie u mnie w komentarzach co wam się spodobało. PA :*